Ablaye Badji & Amadou Fola w Dworku Białopradnickim

Dworek Białoprądnicki od 45 lat daje nam możliwość słuchania a także odkrywania pięknej muzyki. Tak też było w niedzielę 2 sierpnia 2020 roku, kiedy zagrali Ablaye Badij i Amadou Fola, wspomagani przez Marka Rajsa.

Senegalscy artyści, zaprezentowali nam pełną energii, żywiołową muzykę afrykańską. Motorem napędowym spektaklu było brzmienie kory na której grał Ablaye Badij, który również śpiewał. To instrument wyjątkowy, nazywany też afrykańską harfą, zresztą nazwy tej użył sam muzyk, opisując instrument i techniką gry na nim. Uważam to porównanie za niezbyt fortunne, brzmienie kory zawiera z sobie cały wachlarz różnych instrumentów. W górnych rejestrach brzmienie przypomina ukulele, później gitarę, aby w końcu faktycznie zbliżyć się do brzmienia harfy. Pamiętam, kiedy pierwszy raz słuchałem tego instrumentu, a była to płyta, byłem przekonany, że słucham kilku instrumentów strunowych.

Na instrumentach perkusyjnych zagrał Amadou Fola, który wspomagany przez Marka Rajsa, dał popis “afrykańskiego brzmienia bębnów”.

Artyści świetnie czuli się na scenie, oprócz talentów muzycznych, posiadają niewątpliwe zdolności “showmeńskie”. Żywiołowa, energetyczna i bardzo “witalna” muzyka, przypadła do gustu słuchaczom, atmosfera koncertu była luźna i radosna. Publiczność w bardzo szerokim przekroju wiekowym bawiła się świetnie, były nawet tańce!

Koncert udowodnił, jak potężną pozytywną siłę i energię posiada muzyka. Jak potrafi łagodzić obyczaje, uczy radości i łączy ludzi. Przepraszam za te górnolotne określenia, ale pisząc ten tekst słucham wiadomości … Muzyka pomaga w trudnych czasach.

Z afrykańskimi muzykami zagrał, wspomagając ich na instrumentach perkusyjnych Marek “Smok” Rajs. Ten znany krakowski artysta, tym razem stanowił tło występu ale … myślę, że jego gra była bardzo “afrykańska”, mimo że, specjalizuje się w klimatach “słowiańskich”

Więcej informacji i fotorelacja:

www.muzyczny-krakow.eu


psychoterapeuta w Warszawie | adwokat w Gliwicach | koncerty w Krakowie